|
Nowy album stołecznego Chain Reaction zaskakuje. Bez dwóch zdań. I to od samego początku! Jest to jeden z najbardziej odważnych i i zarazem melodyjnych, polskich albumów thrash metalowych, jakie przyszło mi słuchać. Otwierający album utwór Twinge, powoli wprowadza nas transowym motywem, aby w końcu po kilkunastu sekundach rozkręcić się, wejść na pełne obroty i z pełnym impetem skopać nasze cztery litery. Potężny riff, podbity nareszcie słyszalnym, „dzwoniącym” basem, powoli wprowadza morderczy klimat Cutthroat Melodies.
Po przesłuchaniu pierwszego utworu powinniście już wiedzieć, czy jest to muza dla Was, czy wręcz przeciwnie. Inaczej być nie może. Tutaj nie ma miejsca na kompromisy. Chłopaki postawili wszystko na jedną kartę. Muzycznie jest nowocześnie, energicznie i bardzo melodyjnie. Warto poświęcić chwilę i przyjrzeć się oprawie graficznej (autorstwa Daniego – przyp.red.). Utrzymana w negatywnej (od negatywu) stylistyce, intryguje ale nie zdradza, co znajdziemy po odfoliowaniu i podpaleniu krążka. I dobrze! Grafika nie przedstawia bezsensownie rozjechanych ciągnikiem kocich flaków. Odbita dłoń i wyszczególnione linie papilarne, sugerują szczere przesłanie. Coś w rodzaju: „hej stary, zatrzymaj się na chwilę i posłuchaj Cutthroat Melodies, nie ma tutaj żadnej ściemy, na tej płycie znajdziesz wszystko, na co obecnie nas stać”. Żeby nie przedłużać, na Cutthroat Melodies znajdziecie wiele thrashowych zagrywek i power metalowych riffów ale też dużo czystych wokali, potężnego ryku i ciężkiego growlu. Wszystko okraszone konkretną dawką groove metalowego stylu i metal core’owej energii. Wiele ciekawych motywów zostało tu zgrabnie zebranych i połączonych w całość. Album po raz kolejny wyprodukowany został przez Tomasza Zalewskiego w ZED Studio. Warto powiedzieć więcej o wspomnianej już melodyjności, za którą odpowiadają gitarzyści – Dani i Wodzirej. Nie trudno wyczuć inspiracje muzyków. Zarówno riffy jak i solówki każdego z nich, są zgoła inne. Po wysłuchaniu dema id, a następnie debiutu Vicious Circle (Kolony Records, 2009), łatwo odróżnić partie należące bezpośrednio do Daniego i Wodzireja (jeśli znacie rodzimą i wciąż aktywną formację Daniego - Exlibris, w ogóle nie powinniście mieć z tym problemu). I tak motywy Daniego bardziej skłaniają w stronę heavy a nawet hard rocka, jak When Road 'n Booze Collide, czy odważny motyw z Gwiezdnych Wojen wpleciony w jedną z solówek na Elder Thrived. Melodie Wodzireja oscylują z kolei wokół nowoczesnych hybryd thrash-groove metalowych. Zaskakujące, jak obaj muzycy potrafili połączyć teoretycznie wykluczające się gatunki i stworzyć coś naprawdę niepowtarzalnego i stylowego. Coś czego naprawdę warto posłuchać!
Cutthroat Melodies to również zróżnicowane wokale. Tak naprawdę mamy tu do czynienia z dwoma wokalistami! Obowiązki chórków i niektórych czystych wokali przejął od Bartona, Dani. Gitarzysta radzi sobie w nowej roli bardzo dobrze (momentami kto wie czy nie lepiej niż nominalny wokalista!). Doskonały przykład to When Road 'n Booze Collide, utwór w pełni autorstwa Daniego. Artysta po raz pierwszy wypływa tu na szerokie wody i niemal w całości (tym razem wspierany przez Bartona, a nie odwrotnie) śpiewa pozytywny tekst o piciu wódy i rock and rollowym stylu życia. Jak dla mnie bomba! Bardzo fajnie wychodzi mu to również w refrenie poprzedniego kawałka - No logo. Bardzo poprawna, ale niewysilona skala i przepity (albo przepalony, któż to wie) barwa głosu, dobrze komponuje się z gruzowatym brzmieniem jego Marshalla. Umiejętności wokalne Bartona są również nieprzecenione. Barwa głosu tego charakterystycznego, zarośniętego blondynka, ale i charyzmatyczna osobowość, godna lidera metalowej formacji, jest jedną z cech, które wyróżniają Chain Reaction. Partie wokalne na Cutthroat Melodies są wyraźniejsze (co było sporym zarzutem w przypadku poprzedniej produkcji), mocniejsze a przede wszystkim dojrzalsze. Miejmy nadzieje, że mimo angażu wokalisty w innym stołecznym zespole – Lostbone, Chain Reaction nie straci z tego powodu na wizerunku (w lutym 2010 r. sumptem Altart Music, światło dzienne ujrzał drugi krążek Lostbone „Severance” – przyp. red.).
Na koniec dwa zdania o sekcji rytmicznej. Niewyszukana, a momentami prosta, ale za to solidne i porządnie zagrana, stanowi mocne ogniwo Cutthroat Melodies. W grze Konara słychać pewność i coraz wyraźniej, godziny spędzone w sali prób.
Podsumowując, Cutthroat Melodies to 11 doskonałych i żywiołowych numerów, które momentalnie podcinają gardło. To co ją wyróżnia spośród wielu na polskim rynku to jej przebojowy charakter i wyśmienita produkcja. Strzał w dziesiątkę dla wszystkich otwartych muzykę… nie tylko metalową.
Album ukaże się w większości krajów europejskich już w maju sumptem włoskiej wytwórni Kolony Records. W Polsce płyty niestety nie znajdziecie w sklepach. Zespół w kraju nadal szuka wydawcy. Cutthroat Melodies można jednak nabyć bezpośrednio przez stronę internetową zespołu chainreaction.pl lub na koncertach, których formacja zagrał już wiele, również z takimi zespołami jak Evergrey, Beatallica, Paul Di Anno czy Kat i Acid Drinkers. Jakub Krzeszowski Lista utworów: 1. Twinge 2. Prime Integers 3. God Lives Too Long 4. Elder Thrived 5. Insomnia Revised / H. B. Woodrose 6. Class "A" Prisoner 7. Projecting. AM 8. No logo 9. When Road 'n Booze Collide 10. Intra Vires 11. Even if Muzyka: Chain Reaction Teksty: Chain Reaction Produkcja: Tomasz "Zed" Zalewski Wytwórnia: Kolony Records
Opracowanie: dział METAL
|